Większość z nas lubi dzieci i chce je mieć (tak deklaruje ponad 90 proc. Polek). Miłość do potomstwa wymaga wielu wyrzeczeń, podjęcia trudu, za który nie zawsze spotyka nas nagroda, a nawet zwykła wdzięczność. Wskutek wielu czynników pojawiają się problemy, które przeszkadzają w procesie formowania latorośli na porządnego, uczciwego człowieka.

 

Wyrozumiałość i przezorność

Szkoła, okres dorastania, przeprowadzka w nowe miejsce, rozstanie rodziców, a nawet wysłanie pociechy do przedszkola rodzić może problemy wychowawcze.

Ich podłoże jest różne. Niekiedy dziecko uwikłane w złe zachowanie próbuje coś zakomunikować. Innym razem dziecko, któremu brak wzorca, pozostaje pod wpływem niewłaściwego towarzystwa, ulega jego presji, dopuszcza się niegodnych i nieprawych czynów.

Może być też tak, że młody człowiek nie jest jeszcze świadomy skutków własnego postępowania. To również sygnał dla jego opiekunów, że powinni mu poświęcać więcej czasu i tłumaczyć konsekwencje różnych działań.

Maluch nie posiada rozwiniętej umiejętności oceny konsekwencji zdarzeń. Brakuje mu doświadczenia, wiedzy, zdolności analizowania czynników. Podejmuje więc wiele zgubnych decyzji. Robi to bez zastanowienia.

By im zapobiegać, rodzice i dorosłe osoby opiekujące się bobasem powinny też nie tylko uświadamiać go, ale też robić wszystko, by im zapobiegać. Przykład: nie zostawiać kluczyków do samochodu, dokumentów, ostrych przedmiotów w zasięgu dłoni i wzroku dziecka. Dziecko może zechcieć wrzucić je do muszli sedesowej, podrzeć. Kieruje nim nie złośliwość, tylko ciekawość, chęć przekonania się, co będzie, gdy…

Problemy wychowawcze, generują również swoją niefrasobliwością i roztargnieniem rodzice. Pamiętajmy o tym, zanim przystąpimy do karania dziecka.