Polska w NATO ma zdecydowanie strategiczną pozycję. Potwierdza to fakt już trzykrotnej organizacji Zgromadzenia Parlamentarnego NATO właśnie w naszym kraju. Na ostatnim spotkaniu podkreślano znaczenie kwestii zabezpieczenia wschodniej granicy sojuszu, przez obecność na tym terenie wojsk amerykańskich.

 

Polska w NATO działa od 1999 roku, kiedy to dokument ratyfikacyjny Traktatu Północnoatlantyckiego przyjęły również Czechy i Węgry. Było to zwieńczenie długiej drogi i starań ówczesnego polskiego rządu, aby dołączyć do wspólnoty, która obecnie liczy 29 członków. Jakie są główne tematy, które obecnie angażują członków Sojuszu?

 

Polska w NATO a sprawa ochrony wschodniej granicy

 

Polska w NATO pełni strategiczną rolę, głównie ze względu na położenie geograficzne kraju. Niewątpliwie Sojusz Północnoatlantycki wzmocnił znaczenie naszego kraju na arenie międzynarodowej – zwłaszcza gwarancja bezpieczeństwa, jaką daje art. 5 Traktatu Waszyngtońskiego.

Przed nami lipcowy szczyt NATO w Brukseli. Oczywiście najbardziej interesujące polski rząd tematy dotyczą zwiększenia liczby amerykańskich żołnierzy w naszym kraju – w ramach wzmocnienia wschodniej flanki, a co się z tym wiąże, omówienia potencjalnych zagrożeń ze strony Rosji. Te kluczowe kwestie podejmowane były już na początku czerwca, kiedy to właśnie Polska była gospodarzem Zgromadzenia Parlamentarnego w Warszawie. Prowadzono ożywione dyskusje na temat budowy stałej bazy dla wojsk amerykańskich. Niewątpliwie zwiększyłoby to poziom bezpieczeństwa, chociaż nie można zapominać, że po naszej stronie również leży dbałość o rodzime siły zbrojne.

 

Stanowisko Polski i NATO wobec gazociągu Nord Stream

 

Tematem, który angażuje, ale też dzieli Sojusz Północnoatlantycki jest sprawa budowy gazociągu Nord Stream 2. Trzeba pamiętać, że na razie brak jest wspólnego stanowiska NATO, gdyż sprawa wywołuje wiele kontrowersji. Część przedstawicieli Zgromadzenia Parlamentarnego potraktowała projekt gazociągu jako typowo komercyjne przedsięwzięcie, która nie zagraża interesom, a tym bardziej suwerenności żadnego z państw członkowskich. Polska stoi w tej sprawie po drugiej stronie konfliktu. Premier Mateusz Morawiecki apelował w Warszawie o zajęcie wspólnego stanowiska, powołując się na fakt, że bałtycki gazociąg z Rosji do Niemiec może jednak zagrażać wspólnemu bezpieczeństwu, a dodatkowo godzi w suwerenność Ukrainy. Na dzień dzisiejszy sekretarz generalny Jens Stoltenberg daleki jest od oficjalnych komentarzy w tej sprawie, właśnie z racji na to, że państwa członkowskie są bardzo podzielone. Można spodziewać się kolejnej próby rozwinięcia tych kwestii z polsko-ukraińskiej strony, podczas zbliżającego się lipcowego szczytu.